This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 5 title

ZYSKI I STRATY

Przeprowadźmy bilans strat i zy­sków.Po stronie strat: pozbawieni są atmosfery odświętności i pod- niosłości, która nierozerwalnie związana jest z przebywaniem w teatrze;   pozbawieni są poczucia wspólnoty, łączności z widzami siedzącymi w sali (częściowo rekom­pensuje to gwar widowni, owacje, śmiech, a więc wszystko to, co dla widza telewizyjnego wyławia mikrofon).Na marginesie chciałbym tu zwrócić uwagę na to, że. oglądanie programu telewizyjnego same­mu w pustym pokoju jest jak gdyby mniej in­teresujące niż oglądanie w grupie, wówczas gdy przed telewizorem zebrało się kilka osób. 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WEWNĘTRZNA POTRZEBA

Człowiek bowiem odczuwa wewnętrzną potrzebę podzielenia się swymi sądami, potrzebę rezonansu u współobecnych swoich stanów emocjonalnych. Czyż nie dlatego przed telewizorem tak często komentuje się to, co się dzieje na ekranie, przy­wołuje ludzi zajętych czym innym, aby spojrzeli na ekran? W żadnym jednak przypadku owa wspólnota nie mogłaby nam zastąpić czarownego poczucia jedności w ogromnej sali teatralnej, któ­ra wedle słów Gogola „gotowa ryczeć wspólnym śmiechem i płakać wspólnymi łzami”…

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

BEZPOŚREDNIOŚĆ PRZEŻYĆ

Pozbawieni są bezpośredniości przeżyć, które daje wyłącznie bezpośrednie obcowanie z akto­rem, oddychanie wspólnym z nim powietrzem. Aktorem, który przekazuje nam swój stan psy­chiczny, napięcie nerwów. A więc pozbawieni są tego, co kiedyś nazywano „magnetyzmem serc”.Pozbawieni są. trzeciego wymiaru, koloru, nie mówiąc już o tym, że wyrazistość obrazu telewi­zyjnego często pozostawia wiele do życzenia: W takiej samej sytuacji jak widz w;teatrze, jest widz telewizyjny tylko w jednym, być może najważniejszym przypadku.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WRAŻENIE WSPÓŁUCZESTNICTWA

I jeden, i drugi mają wrażenie współuczestni­ctwa w widowisku, które powstaje w da­nej chwili, niejako rodzi się na oczach. Są świadkami i przeżywają wspólnie spektakl, któ­ry nigdy już dokładnie tak samo nie zostanie powtórzony, są współuczestnikami same­go procesu jego powstawania.Cały problem w ten sposób sprowadza się do określenia cech, które wyznaczają estetyczną na­turę teatru jako sztuki. Jest sprawą oczywistą, że siedząc w pokoju nie ma się najmniejszego wpływu na przebieg spek­taklu, aktorzy nie widzą dezaprobaty malującej się na twarzach telewidzów, nie dociera też do nich uznanie wyrażone oklaskami. 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
© Wszelkie prawa zastrzeżone