Kategoria: Telewizja i my

DZIĘKI TELEWIZJI

A współczesnym ludziom z ich nieustannymi po­szukiwaniami ideału, koniecznością samopotwier- dzenia swej działalności, potrzebni są właśnie lu­dzie, z których można brać przykład, tacy jak Julius Fućik, człowiek o kryształowym charakte­rze, bohaterska dziewczynka Anna Frank czy też francuski lekarz Alain Bombard, który na małej łódeczce przepłynął Ocean Atlantycki. Takim czło­wiekiem, z którego można brać przykład, który dokonał „czynu stulecia”, zaimponował hartem ducha i odwagą — jest Jurij Gagarin. Dzięki te­lewizji mćgł niejako przebywać w naszych do­mach.

Jeśli szukasz miejsca w Internecie poświęconego w całości rozrywce to doskonale trafiłeś. Jestem bardzo rozrywkową osobą, znajomi mówią, że nie da się ze mną nudzić, dlatego postanowiłam pisać tego bloga. Mam nadzieję, że serwis Ci się podoba. Zapraszam do czytania!

POTRZEBA TELEWIZJI

Jurij Gagarin podnosi wartość ludzi w ich własnych oczach. A jeśli spojrzeć szerzej, podnosi potencjał moralny naszych czasów wobec historii.Telewizja była tu rzeczywiście potrzebna. Wy­szła naprzeciw potrzebie chwili, wewnętrznej po­trzebie milionów ludzi. Miała dLa mas w owych dniach pierwszorzędne znaczenie. W miarę swych, nie w pełni jeszcze ujawnionych sił — uczyniła to, do czego została powołana, a co jak już powie­działem, nie zostałoby zrealizowane przez żadną inną sztukę… Oto jak górnolotnie chciałoby się rozprawiać o telewizji.Otwiera ona przed nami cały świat i jednocześ­nie zamyka nas w małym światku domowym.

Jeśli szukasz miejsca w Internecie poświęconego w całości rozrywce to doskonale trafiłeś. Jestem bardzo rozrywkową osobą, znajomi mówią, że nie da się ze mną nudzić, dlatego postanowiłam pisać tego bloga. Mam nadzieję, że serwis Ci się podoba. Zapraszam do czytania!

WYSTARCZY NACISNĄĆ PRZYCISK

Przy­nosi nam ferment młodości i senną nudę. Dyskre­dytuje inne sztuki i sama stanowi nową, jeszcze nie sprecyzowaną możliwość estetyczną.Lecz taka, jaka jest — istnieje. Taka, jaka jest, ma władzę nad milionami ludzi. Taka, jaka jest weszła do naszego życia. Czytelnik zawsze może odłożyć książkę nie do­czytawszy jej, jeśli mu się nie podoba. Widz, gdy dojdzie do przekonania, że teatr wystrychnął go na dudka, może wstać ze swojego miejsca i nie bacząc na sprzeciwy sąsiadów udać się do szatni. W przypadku telewizji jeszcze łatwiej zerwać łącz­ność między sztuką i odbiorcą. 

Jeśli szukasz miejsca w Internecie poświęconego w całości rozrywce to doskonale trafiłeś. Jestem bardzo rozrywkową osobą, znajomi mówią, że nie da się ze mną nudzić, dlatego postanowiłam pisać tego bloga. Mam nadzieję, że serwis Ci się podoba. Zapraszam do czytania!

TELEWIZJA CZY KSIĄŻKA?

Wystarczy naci­snąć klawisz, aby na ekranie ukazał się świecący punkcik, który znika gdzieś w oddali… Sięgacie wówczas na półkę po swą ukochaną książkę, na­stawiacie nową płytę bądź też przypominacie so­bie, iż sąsiad zaprosił was na bridża… Czytelnik rozczarowany lekturą może napisać list do autora lub do redakcji gazety. Niezado­wolony ze sztuki widz może udać się do kasy i żądać zwrotu pieniędzy. Odbiorca programu te­lewizyjnego, gdy mały ekran mu się szczególnie uprzykrzy, ma bardziej perfidne wyjście. Może wyłączyć dźwięk i ze złośliwym zadowoleniem przypatrywać się śpiewaczce otwierającej usta, trębaczowi nadymającemu policzki czy wreszcie znakomitemu aktorowi, który, niczym prowin­cjonalny tragik, gestykulując zawzięcie, stara się nam przekazać jakąś patetyczną treść.

Jeśli szukasz miejsca w Internecie poświęconego w całości rozrywce to doskonale trafiłeś. Jestem bardzo rozrywkową osobą, znajomi mówią, że nie da się ze mną nudzić, dlatego postanowiłam pisać tego bloga. Mam nadzieję, że serwis Ci się podoba. Zapraszam do czytania!