Author Archives: Katarzyna Smuda

WŁASNY JĘZYK ARTYSTYCZNY?

Czy telewizja posiada swój własny język arty­styczny? Staraliśmy się doszukać go w zetknięciu kamery telewizyjnej z rzeczywistością. Teraz jednak spró­bujmy poszukać elementów owego własnego i no­wego języka artystycznego na „styku” telewizji i innych sztuk.Zacznijmy od teatru. Co się dzieje, gdy spektakl teatralny transmito­wany jest przez telewizję? Czy telewizor zacho­wuje wówczas swą neutralność, pozostaje niezain- teresowanym pośrednikiem, czy też wytwarzają się między nim a sztuką sceniczną jakieś — estetyczne — więzi? A może tędy właśnie wiedzie najkrótsza droga telewizji na Parnas?

Jeśli szukasz miejsca w Internecie poświęconego w całości rozrywce to doskonale trafiłeś. Jestem bardzo rozrywkową osobą, znajomi mówią, że nie da się ze mną nudzić, dlatego postanowiłam pisać tego bloga. Mam nadzieję, że serwis Ci się podoba. Zapraszam do czytania!

CZY JEST SENS CHODZIĆ DO TEATRU?

Istnieją w zasadzie dwa rodzaje programów tea­tralnych w telewizji. Pierwszy z nich to trans­misja spektaklu z teatru, drugi — widowiska spe­cjalnie przygotowywane z myślą o telewizji.Rozważmy pierwszy z nich.Weźmy jakikolwiek spektakl któregoś z mo­skiewskich teatrów. Co wieczór ogląda go, przyj­mijmy, tysiąc osób. Aż tu pewnego razu widow­nia ta powiększa się — trudno to sobie nawet wyobrazić — o kilka milionów ludzi. Tych, co owego wieczoru włączyli telewizor.Widzowie telewizyjni w stosunku do widzów, którzy znajdują się w sali teatru, coś utracili, coś też zyskali. 

Jeśli szukasz miejsca w Internecie poświęconego w całości rozrywce to doskonale trafiłeś. Jestem bardzo rozrywkową osobą, znajomi mówią, że nie da się ze mną nudzić, dlatego postanowiłam pisać tego bloga. Mam nadzieję, że serwis Ci się podoba. Zapraszam do czytania!

ZYSKI I STRATY

Przeprowadźmy bilans strat i zy­sków.Po stronie strat: pozbawieni są atmosfery odświętności i pod- niosłości, która nierozerwalnie związana jest z przebywaniem w teatrze;   pozbawieni są poczucia wspólnoty, łączności z widzami siedzącymi w sali (częściowo rekom­pensuje to gwar widowni, owacje, śmiech, a więc wszystko to, co dla widza telewizyjnego wyławia mikrofon).Na marginesie chciałbym tu zwrócić uwagę na to, że. oglądanie programu telewizyjnego same­mu w pustym pokoju jest jak gdyby mniej in­teresujące niż oglądanie w grupie, wówczas gdy przed telewizorem zebrało się kilka osób. 

Jeśli szukasz miejsca w Internecie poświęconego w całości rozrywce to doskonale trafiłeś. Jestem bardzo rozrywkową osobą, znajomi mówią, że nie da się ze mną nudzić, dlatego postanowiłam pisać tego bloga. Mam nadzieję, że serwis Ci się podoba. Zapraszam do czytania!

WEWNĘTRZNA POTRZEBA

Człowiek bowiem odczuwa wewnętrzną potrzebę podzielenia się swymi sądami, potrzebę rezonansu u współobecnych swoich stanów emocjonalnych. Czyż nie dlatego przed telewizorem tak często komentuje się to, co się dzieje na ekranie, przy­wołuje ludzi zajętych czym innym, aby spojrzeli na ekran? W żadnym jednak przypadku owa wspólnota nie mogłaby nam zastąpić czarownego poczucia jedności w ogromnej sali teatralnej, któ­ra wedle słów Gogola „gotowa ryczeć wspólnym śmiechem i płakać wspólnymi łzami”…

Jeśli szukasz miejsca w Internecie poświęconego w całości rozrywce to doskonale trafiłeś. Jestem bardzo rozrywkową osobą, znajomi mówią, że nie da się ze mną nudzić, dlatego postanowiłam pisać tego bloga. Mam nadzieję, że serwis Ci się podoba. Zapraszam do czytania!